RSS
środa, 16 sierpnia 2017

Ignorancja - skuteczna przewodniczka nieoświeconych umysłów. Pewien Apacz dał się jej podejść niczym dziecko. Mój przyjaciel żywił do niedawna przekonanie, iż na cześć dzielnych konkwistadorów, należy nazwać jedną z głównych ulic w rezerwacie. Tylko dzięki czemu "kwiat hiszpańskiego rycerstwa" zapisał się w dziejach ludzkości? Najpewniej tym, iż  wyssali z mlekiem matki: brak moralności, skłonność do niepohamowanej agresji i stosowania w praktyce zasady: "Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz". Odpowiednia mieszanina azotu, potasu, węgla drzewnego oraz siarki pomagała im rozstrzygnąć na swoją korzyść wiele sporów z Indianami.

Wystarczyło, że do tego niewinnego z natury proszku przytykali lont i ów gwałtownie zmieniał się w gaz. Rozprężając się z imponującą prędkością, wyrzucał pociski z niewinnie wyglądających rur, odlanych z brązu. Kule armatnie bez trudu torowały sobie drogę przez skórę, układ krwionośny, a nawet kości autochtonów. Dzięki czemu konkwistadorzy mogli robić, co im się żywnie podobało. Natomiast Indianom pozostało wyłącznie grzebanie zmarłych.

- Co miałeś z historii, Pewny Apaczu? - zapytałem go wieczorem, aby nie mógł się wywinąć od rozmowy kolejnym polowaniem na niedźwiedzie.

- To co wszyscy. 

- To wiele tłumaczy. 

 

09:05, dareczek25
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 sierpnia 2017

Przyszedł dzień, kiedy reumatyzm nie mógł odnaleźć Pewnego Apacza w masie Indian, zamieszkujących naszą planetę. Ów popadał w fatalny nastrój, a wartość jego samoakceptacji spadła na łeb, na szyję. Z racji tego, iż nie był ubezpieczony od zdarzeń losowych, musiał wypłacać jej duże odszkodowania. Satysfakcja należała do istot o słabej konstrukcji organizmu, i w związku z tym, jej łeb oraz szyja naznaczone były śladami wielu ran oraz kontuzji.

Pewien Apacz doskonale wiedział, kiedy reumatyzm winien przyjść. Bojąc się kryzysu finansowego, zaczął posyłać faksem, i dla pewności mailem - szczegółową mapkę z zaznaczonym miejscem swojego pobytu. Co za zapobiegawczy facet! Wojownik jest dużo pewniejszy od prezerwatywy i nie pachnie lateksem. Trudno go nie lubić.

 

13:26, dareczek25
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 sierpnia 2017

Pewien Apacz zawsze należał do największych twardzieli, jakich zrodziła nasza poczciwa planeta. Ze sprawdzonego źródła wiem wszak, iż nawet on chce, przynajmniej raz w roku, poczuć się niczym prawdziwy wrażliwiec i chłonąć powierzchnią całego ciała cuda natury.

- Tęskniłeś? - zapytał wojownik z przejęciem, gdy spotkaliśmy się w centrum handlowym. W jego oczach eksplodowała nadzieja z siłą cholernie znerwicowanego wodospadu.

- Jak ziemniak za stonką - odparłem rzeczowo.

- Nie wiem czym sobie zasłużyłem na tak niemiłe przyjęcie - odpowiedział i zaczął łkać.

- Lista twoich wykroczeń jest naprawdę długa - wycedziłem, starając się uwolnić z jego niedźwiedziego uścisku.

- Ja też cię kocham - powiedział, przygarniając mnie do siebie coraz mocniej.

- Konstruktor mojego szkieletu nie przewidział takich obciążeń - zawołałem z trwogą.

- Uważam, że trwoga jest tu zupełnie nie na miejscu - skonkludował Indianin, ale i nieco zawstydził. Zapewne dlatego zainicjował błyskawicznie proces odwracania oraz gubienia w tłumie.

 

09:55, dareczek25
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 sierpnia 2017

Ciasne pomieszczenia mają to do siebie, że są nielubiane, zwłaszcza kiedy jedyne wyposażenie „lokalu” stanowią zimny i wilgotny beton oraz wiadro w kącie. Rzecz jasna Pewien Apacz nie znalazł się dobrowolnie w opuszczonym więzienia, na jednej z peryferyjnych planetoid. Wszystko dlatego, iż wojownik doszczętnie zgłupiał i rzucił wyzwanie największemu czarnemu charakterowi naszej galaktyki dr G. Tylko, że Pewien Apacz nie miał sposobności do walki. Zamiast uczonego na usługach zła przybyły roboty bojowe i dały mu po łbie.

Po tygodniu spędzonym we wspomnianych wyżej warunkach, Indianin trafił do pokoju przesłuchań. Ów był tylko nieznacznie większy od jego celi, posiadał za to wyciszone ściany i drzwi, elektryczne światło oraz stylowe biurko. Za tym ostatnim siedziała piękna brunetka, jak się szybko okazało, prawniczka pana G. Wojownik musiał podpisać oświadczenie, że w najbliższym milenium nie rzuci mu żadnego wyzwania, albowiem to zwykle zawracanie dupy. Zawstydzony Pewien Apacz wrócił do swego wigwamu i kolekcji tomahawków. Od tej pory niezwykle starannie dobiera sobie przeciwników. 

 

09:19, dareczek25
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 sierpnia 2017

Niełatwo jest wymyślić coś naprawdę głupiego. Na śmiałka czyha wiele pułapek. Zazdrośnicy rzucają mu pod nogi kłody albo ich substytuty oraz negatywnie nastawiają opinie publiczną.

Pewien Apacz poddany ogromnej presji, rezygnuje z zamierzenia. Woli skupić się na podtrzymywaniu ognia w domowym palenisku niż walczyć z piętrzącymi się trudnościami. Niestety cierpi na tym całe społeczeństwo, ponieważ kraj z niezbadanymi pokładami głupoty, nie może ubiegać się o miano cywilizowanego. Wielu cudzoziemców korzysta z pretekstu, by kpić z nas w żywe oczy i wyzywać od dzikusów.

Tymczasem odpowiednie dyrektywy unijne nakładają na nasze państwo obowiązek nadzoru nad procesem poszukiwania: "Czegoś naprawdę głupiego". W wypadku, kiedy "coś" nie zostanie znalezione, istnieje realne niebezpieczeństwo, iż zostaną wycofane wszelkie dotacje przeznaczone na ten cel. A już w tej chwili poniesione wydatki szacuje się na kilkadziesiąt milionów euro. Jest więc o co walczyć, zwłaszcza że kręgi zbliżone do rządu oraz do tych w zbożu, informują, że głupota może czaić się wszędzie.

 

15:41, dareczek25
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 130