RSS
środa, 23 stycznia 2019

Do czego prowadzi nieudany seks? Wielu ekspertów twierdzi, że do rozpadu związku. Z tego wniosek, że działacze PZPN dokonują cudów w alkowie. Tylko pozazdrościć.

- Znowu masz wole moce przerobowe i pleciesz trzy po trzy - zagadnął Pewien Apacz.

- Skąd ten wniosek?

- Z ulicy. Przyszedł mały, zziębnięty i głodny, więc go przygarnąłem – oświadczył Indianin i wypiął dumnie pierś.

- Pewnie ma wściekliznę – zgasiłem przyjaciela.

- Coś ma na pewno. Z gołymi rękami nie przyszedł. Zwłaszcza, że nagość go przytłacza – odparł niewzruszony.

- Pogubiłem się kompletnie. O kim rozmawiamy? - spytałem skołowany.

- Jakie to ma znaczenie?

Tego też nie wiesz? - skonstatowałem rozczarowany. - Straciłem kilka minut życia na durną gadkę.

Pewien Apacz nie wytrzymał napięcia i pokazał język. Nie łatwo mi będzie podnieść się po takim ciosie.

 

11:46, dareczek25
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 stycznia 2019

Kiedy temperatura obniża się o dziesięć stopni i mróz dobija się nachalnie do wigwamu Pewnego Apacza, wtedy budzą się demony. I jakby nigdy nic żądają pożywnego śniadania.

- A gdzie nawyki higieniczne? - pyta Indianin z wyższością, cechującą cywilizowanego człowieka. - Zapraszam do łazienki.

Mówi stanowczo, ale spokojnie.
Idą bez słowa sprzeciwu i po chwili słychać zza ściany ich śmiechy i dokazywania w czasie ablucji.

Demony jedzą następnie śniadanie, obiad oraz kolację i w ciągu godziny i znowu idą spać. Wojownik Lubi swoje demony. Nie trzeba ich namaczać, ani stać po nie w wielogodzinnych kolejkach. Wystarczy tylko je od czasu do czasu nakarmić.

 

09:39, dareczek25
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 stycznia 2019

Niekiedy ludzie doświadczają od natury darów, których nie są w stanie skonsumować. Pierwszy przykład z brzegu – Pewien Apacz szedł kiedyś zatłoczonymi ulicami Ułan-Bator i nagle dostrzegł przedziwną postać. Oto na chodniku przed luksusową restauracją siedział stary Mongoł z twarzą Marlin Monroe i nie wyglądał na zadowolonego z tego stanu rzeczy.
Indianin przyjrzał mu się baczniej i wnet domyślił się na czym polegał problem. Natura zapomniała zrobić z niego blondyna i w związku z tym wyglądał niczym zapomniane dziecko Lenina. Na nic zdały się kumys i piękne krajobrazy Gobi, jego stan psychiczny nie należał do najlepszych i dlatego zapewne czerwonoskóry dostrzegł w nim bratnią duszę. Inna sprawa, że nie miał alternatywy, albowiem kompletnie nie wiedział jak wyglądała jej siostrzana odmiana. Wojownik rozwiązał problem w swoim stylu. Chwycił za tomahawk i wrzasnął: "Geeeeroonimoooo". Mongoł nie wytrzymał presji i pognał, gdzie pieprz rośnie. W Indiach poznał wspaniałą kobietę, oswoił mangustę i założył rodzinę. Dzieci sprawiły, że przestał myśleć o pierdołach.  

 

22:56, dareczek25
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 stycznia 2019

Wilgoć nadciąga o tej porze roku nader często i nie ma litości.

- Nie ma też wielu innych rzeczy z telewizorem plazmowym na czele, ale czy to skłania ją do podjęcia stałej pracy zarobkowej i zakupu go za gotówkę lub na raty. Otóż nie! Ona woli wchodzić różnym ludziom w kończyny i powodować reumatyzm, albo inne paskudztwa – dodał Pewien Apacz.

- Wilgoć ma przez to u wielu przesrane. Istnieją jednak wyjątki: koncerny farmaceutyczne. Ich pracownicy nie mają prawa narzekać. Zwłaszcza kiedy niosą do domu koperty ciężkie od premii – odparłem.

- Ciekawe rzeczy prawisz – zainteresował się Indianin i spojrzał na mnie wymownie.

Nie musisz się tak gapić. Mam kumpla w tej branży. Zobaczę, co się da zrobić.

Jak chcesz, to potrafisz – skwitował wojownik i natychmiast zaczął podliczać przyszłe zyski.

A kto mu zabroni?

 

10:15, dareczek25
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 stycznia 2019

Karnawał zajął należne miejsce - impreza goni imprezę, wkoło szał uniesień. Tymczasem Pewien Apacz stracił animusz. Czuł się niczym węgierski rybak, zamierzający łowić dorsze w Balatonie. Smutek, który go trapił, nader często był bezpośrednim powodem, by niejedna łza znalazła się w stosownym kanaliku. W tym miejscu należy wspomnieć, iż reprymenda w stylu: „Basta panienko, prawdziwi mężczyźni nie płaczą!" - nie ma najmniejszego sensu. Łatwiej byłoby przekonać wieloryby do przeprowadzki na Saharę.

Postanowiłem pomóc przyjacielowi w inny sposób. Pożyczyłem od szwagra kolekcje polskich komedii romantycznych i zagroziłem, iż obejrzę je wszystkie, jedna po drugiej. Na wojownika spadnie cała odpowiedzialność za to szaleństwo. Ów spojrzał na mnie z przejęciem. Przez ułamek sekundy przerażona dusza wojownika chciała umknąć z ciała gospodarza. Pewien Apacz zmitygował się natychmiast i wrócił do dawnej formy.

"Hough" - jak mawiają starzy Indianie, chcący wydębić parę tysięcy dolców od skretyniałych i pozbawionych dobrego gustu turystów.

 

23:32, dareczek25
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 140